Porto (wł.) - opłata za przesyłki pocztowe.
Skoro nie było przesyłki, to ile kosztowała przesyłka?
za rogiem. A że dla większości Warszawiaków Merlin jest nie po drodze, to
odsyłanie do kupowania akurat tam jest bez sensu.
Po pierwsze nie zmuszam nikogo do kupowania tej książki w Merlinie. Ja
nawet w ogóle nie zmuszam kogokolwiek do kupowania tej książki. Podanie
odnośnika do merlina ma dwa duże sensy:
po pierwsze, jest to źródło, w którym prawie na pewno książka będzie
osiągalna (przeprowadź test i przejdź się po księgarniach, a potem nam
napisz, w których udało Ci się znaleźć tę książkę)
po drugie, w miejscu, które podałam można zapoznać się z krótką recenzją
książki, danymi na temat objętości i ceny.
| Szukając książki po księgarniach straciłabym dużo więcej czasu, którego nie
| potrafię przeliczyć na pieniądze. Ale każdy kupuje gdzie i jak mu się podoba.
| Ja nie krytykuję Twojego sposobu robienia zakupów, dlaczego Ty masz krytykować
| mój?
Ależ ja niczego nie krytykuję, tylko wskazuję Ci miejsce, w którym pomijasz istotny
składnik kosztów.
Powtarzam jeszcze raz: za książkę zapłaciłam 18,5 plus ewentualne koszty
komputera, telefonu, edukacji, prądu, butów, ubrania, biletu miesięcznego
itd.
Ja też czasem kupuję wysyłkowo, ale równie często albo i częściej, w
tradycyjnej księgarni. Niektóre zresztą mają swoje strony i sklepy
wysyłkowe, gdzie można sobie sprawdzić cenę czy co jest na półce.
Super. Bardzo mi się to podoba.
Renata
P.S. Jeśli myślisz, że mnie zmęczysz, to może Ci się udać, ale będzie
trudno.