O klubie Fiolet i telefonach

O klubie Fiolet i telefonach


Oglądasz wersję archiwalną tematu "O klubie Fiolet i telefonach" z forum pl.regionalne.warszawa




Maciek
16 Wrz 2001, 00:39
dzis bylem sobie w klubie fiolet
posrtawilem samochod rraczej w glab parkingu, bo nie bylo juz miejscowek

(wszytsko w ogromniastym skrocie)

kiedy wychodzilem z klubu nad ranem.. okazalo sie ze zamki sa
rozprute...
w samochodzie wsyztsko porpzewalane... zamkienty schowek zostal
otwarty.. lomem

zginel kawalek plastiku zwany telefonem

nawet mi nie jest zal...
sam nie wiem nawet co powiedziec ;)

pewnie za jakies 2,3 moj telefon bedzie lezal cieplutki na wolumenie...
nie wazne

ide spac

pwoiedzicie mi tylko co ja mam zrobic z tym fantem
numer juz zablokowalem

za jakis dzien (jak ktos go juz kupi) zablokuje telefon.. jest sens??

co w ogole robic.. jak sadzicie, bo mam chyba uymysl przycmiony

ps. aaaaaaaa SUPERFUNK byl nawet ok


Piotr D.
16 Wrz 2001, 12:58
Cze !
Mi juz dwa razy kradli wiec mam to obcykane, przynajmniej w Erze.
Po zablokowaniu trzeba za 60+vat wykupic nowa karte  (moze jeszcze wyslac
potwierdzenie faxem o zablokowaniu) i zostaje Ci ten sam numer i wszystko
jest niby OK poza tym , ze trzeba miec jeszcze aparat :-(.
Jak sie nie ma jakiegos starego trupa tak jak np. ja to trzeba gdzies kupic
.
Jest oczywiscie wolumen i wtedy zamykamy kolko : wlascicielzlodziej
pasernabywca. Mozna probowac aukcji lub kupic jakiegos prepaid (simm
taktak pop) bez pakietu startowego (zawsze mozna to zalatwic ze sprzedawca).
Jest to chyba najczystrza metoda ale najdrozsza.

Wspolczujaco pozdrawiam pio

ps ostatnio tez mi skroili tel z samochodu ale naszczescie zostawilem
otwarte okno wiec nic mi nie zniszczyli :-)

dzis bylem sobie w klubie fiolet
posrtawilem samochod rraczej w glab parkingu, bo nie bylo juz miejscowek

(wszytsko w ogromniastym skrocie)

kiedy wychodzilem z klubu nad ranem.. okazalo sie ze zamki sa
rozprute...
w samochodzie wsyztsko porpzewalane... zamkienty schowek zostal
otwarty.. lomem

zginel kawalek plastiku zwany telefonem

nawet mi nie jest zal...
sam nie wiem nawet co powiedziec ;)

pewnie za jakies 2,3 moj telefon bedzie lezal cieplutki na wolumenie...
nie wazne

ide spac

pwoiedzicie mi tylko co ja mam zrobic z tym fantem
numer juz zablokowalem

za jakis dzien (jak ktos go juz kupi) zablokuje telefon.. jest sens??

co w ogole robic.. jak sadzicie, bo mam chyba uymysl przycmiony

ps. aaaaaaaa SUPERFUNK byl nawet ok



Jacek Grodzki
16 Wrz 2001, 21:26

za jakis dzien (jak ktos go juz kupi) zablokuje telefon.. jest sens??



Dlaczego dopiero jak ktoś go kupi? W ten sposób ukarzesz niewinnego
człowieka, który prawdopodobnie kupił telefon nie wiedząc, że jest
kradziony. Gdybyś zablokowaą od razu, uniemożliwiłbyś sprzedanie
telefonu złodziejowi i to by miało jakiś sens.
Andrzej Lewandowski
16 Wrz 2001, 21:57

Cze !
Mi juz dwa razy kradli wiec mam to obcykane, przynajmniej w Erze.
Po zablokowaniu trzeba za 60+vat wykupic nowa karte  (moze jeszcze wyslac
potwierdzenie faxem o zablokowaniu) i zostaje Ci ten sam numer i wszystko
jest niby OK poza tym , ze trzeba miec jeszcze aparat :-(.
Jak sie nie ma jakiegos starego trupa tak jak np. ja to trzeba gdzies kupic
.
Jest oczywiscie wolumen i wtedy zamykamy kolko : wlascicielzlodziej
pasernabywca. Mozna probowac aukcji lub kupic jakiegos prepaid (simm
taktak pop) bez pakietu startowego (zawsze mozna to zalatwic ze sprzedawca).
Jest to chyba najczystrza metoda ale najdrozsza.



Przepraszam za glupie pytanie: po co zostawiac telefon w samochodzie?...

A.L.


Robert Wojciechowski
16 Wrz 2001, 22:14

Uzytkownik "Andrzej Lewandowski"

Przepraszam za glupie pytanie: po co zostawiac telefon w samochodzie?...



mozliwe odpowiedzi :

a) w klubie Fiolet kradna w szatni
b) w szatni sa potworne kolejki
c) szatni brak
d) napadaja po drodze z parkingu do klubu Fiolet
e) zeby podsluchiwac zlodzieja samochodu
f)  zeby zlodziej ucieszyl sie ze cos znalazl i nie zdewastowal bryki

Robert Wojciechowski

Andrzej Lewandowski
16 Wrz 2001, 22:23

Uzytkownik "Andrzej Lewandowski"
| Przepraszam za glupie pytanie: po co zostawiac telefon w samochodzie?...

mozliwe odpowiedzi :

a) w klubie Fiolet kradna w szatni
b) w szatni sa potworne kolejki
c) szatni brak
d) napadaja po drodze z parkingu do klubu Fiolet
e) zeby podsluchiwac zlodzieja samochodu
f)  zeby zlodziej ucieszyl sie ze cos znalazl i nie zdewastowal bryki



Dziekuej za odpowiedz ktora indukuje nastepne glupie pytanie: to po co chodzic do Klubu
Fiolet?...

A.L.

Robert Wojciechowski
16 Wrz 2001, 22:54

Uzytkownik "Andrzej Lewandowski

| Przepraszam za glupie pytanie: po co zostawiac telefon w
samochodzie?...
| mozliwe odpowiedzi :
| a) w klubie Fiolet kradna w szatni
| b) w szatni sa potworne kolejki
| c) szatni brak
| d) napadaja po drodze z parkingu do klubu Fiolet
| e) zeby podsluchiwac zlodzieja samochodu
| f)  zeby zlodziej ucieszyl sie ze cos znalazl i nie zdewastowal bryki
Dziekuej za odpowiedz ktora indukuje nastepne glupie pytanie: to po co
chodzic do Klubu
Fiolet?...



a)ucieczka przed zlodziejami z parkingu
b)ucieczka przed codziennoscia -poszukiwanie nowych mocnych wrazen
c)ucieczka przed zona - nie moze do nas zadzwonic
d)ucieczka z Nowego Jorku oooops z Eleganckiego Bolka (moj post Ostrzezenie)

e)zeby ukrasc telefon w szatni
f)zeby ukrasc samochod
g)zeby ukrasc telefon z samochodu

h)wszyscy moi koledzy chodza do klubu Fiolet ( i nie maja bryk i telefonow)
e)wszyscy moi koledzy kradna i napadaja w/przed klubem Fiolet

Robert Wojciechowski

Polecany przez Przyjaciól Wirtualnej Kawiarenki. PrzEjmuja karty kredytowe.

Andrzej Lewandowski
17 Wrz 2001, 00:04

| Dziekuej za odpowiedz ktora indukuje nastepne glupie pytanie: to po co
chodzic do Klubu
| Fiolet?...

a)ucieczka przed zlodziejami z parkingu
b)ucieczka przed codziennoscia -poszukiwanie nowych mocnych wrazen
c)ucieczka przed zona - nie moze do nas zadzwonic
d)ucieczka z Nowego Jorku oooops z Eleganckiego Bolka (moj post Ostrzezenie)

e)zeby ukrasc telefon w szatni
f)zeby ukrasc samochod
g)zeby ukrasc telefon z samochodu

h)wszyscy moi koledzy chodza do klubu Fiolet ( i nie maja bryk i telefonow)
e)wszyscy moi koledzy kradna i napadaja w/przed klubem Fiolet



No to ja juz nie poradze.... Chociaz... Na wszyskie powody chodzenia do Klubu Fiolet
wymienione od a) do e) mam dla siebia znacznie prostsze i bardziej przychylne dla zdrowia
rozwiazania. No i nie mam Klubu Fiolet...

A.L.

Pawel Szymanski
17 Wrz 2001, 03:59





[ciach]

Dziekuej za odpowiedz ktora indukuje nastepne glupie pytanie: to po co chodzic do Klubu
Fiolet?...



no wlasnie?

Pawel Szymanski
17 Wrz 2001, 04:02


| za jakis dzien (jak ktos go juz kupi) zablokuje telefon.. jest sens??

Dlaczego dopiero jak ktoś go kupi? W ten sposób ukarzesz niewinnego
człowieka, który prawdopodobnie kupił telefon nie wiedząc, że jest
kradziony. Gdybyś zablokowaą od razu, uniemożliwiłbyś sprzedanie
telefonu złodziejowi i to by miało jakiś sens.



jasne. niewinnego, nie wiedzial, ze kradziony...
99% ludzi doskonale wie, ze kupuje kradizony sprzet
ale ma to w dupie. i dlatego nalezy blokowac takim telefon
(wprawdzie zdjecie blokady kosztuje ~40 zl ale zawsze to jakis
koszt).

Ever

P.S. gorsi od zlodziei sa wlasnie ci co od nich kupuja.

Jacek Grodzki
19 Wrz 2001, 12:02

jasne. niewinnego, nie wiedzial, ze kradziony...
99% ludzi doskonale wie, ze kupuje kradizony sprzet
ale ma to w dupie. i dlatego nalezy blokowac takim telefon
(wprawdzie zdjecie blokady kosztuje ~40 zl ale zawsze to jakis
koszt).



Rozumiem, że wiesz kto kupi Twój telefon? Co Ci daje to, że poczekasz z
zablokowaniem aparatu do czasu aż zostanie sprzedany?
Tomek Banach
19 Wrz 2001, 18:45

Przepraszam za glupie pytanie: po co zostawiac telefon w samochodzie?...



np po to by nic kieczeni nie wypychalo albo by nie zgubic

Pawel Szymanski
20 Wrz 2001, 06:09


| jasne. niewinnego, nie wiedzial, ze kradziony...
| 99% ludzi doskonale wie, ze kupuje kradizony sprzet
| ale ma to w dupie. i dlatego nalezy blokowac takim telefon
| (wprawdzie zdjecie blokady kosztuje ~40 zl ale zawsze to jakis
| koszt).

Rozumiem, że wiesz kto kupi Twój telefon? Co Ci daje to, że poczekasz z
zablokowaniem aparatu do czasu aż zostanie sprzedany?



a po co mi wiedza kto kupil moj telefon?
zlodziej kupil od zlodzieja.
poczekanie z blokada daje to, ze ci co kradna telefony
maja dostep do ludzi ktorzy im je rozkodowuja
za darmo. ten co kupi juz nie musi miec i zabuli.

Ever

FN
20 Wrz 2001, 22:57

| Dziekuej za odpowiedz ktora indukuje nastepne glupie pytanie: to po co chodzic do Klubu
| Fiolet?...
no wlasnie?



Bo jest fajnie? W samym klubie jest OK, "elementu" nie stwierdzilem, za to przed klubem...
No, generalnie ja bym przed klubem nic nie zostawial, chociazby ze wzgledu na to, ze jak
bylem ostatnio (tez na s-funk), to "element" krecil sie jakies 30 metrow przed klubem
patrzac na wszystko i wszystkich dosc... taksujacym i kalkulujacym wzrokiem ;




--

Key fingerprint = 93 CF E1 B1 52 60 4A EA  9D B2 71 C3 F4 74 11 12

Pawel Szymanski
21 Wrz 2001, 05:35


| Dziekuej za odpowiedz ktora indukuje nastepne glupie pytanie: to po co chodzic do Klubu
| Fiolet?...
| no wlasnie?
Bo jest fajnie? W samym klubie jest OK, "elementu" nie stwierdzilem, za to przed klubem...
No, generalnie ja bym przed klubem nic nie zostawial, chociazby ze wzgledu na to, ze jak
bylem ostatnio (tez na s-funk), to "element" krecil sie jakies 30 metrow przed klubem
patrzac na wszystko i wszystkich dosc... taksujacym i kalkulujacym wzrokiem ;



neqś ale kolega twierdził, że zostawił komórke w samochodzie,
bo w szatni strasznie kradną:
btw gdzie to jest?

Ever

Jacek Grodzki
21 Wrz 2001, 12:02


| Rozumiem, że wiesz kto kupi Twój telefon? Co Ci daje to, że poczekasz z
| zablokowaniem aparatu do czasu aż zostanie sprzedany?
a po co mi wiedza kto kupil moj telefon?
zlodziej kupil od zlodzieja.
poczekanie z blokada daje to, ze ci co kradna telefony
maja dostep do ludzi ktorzy im je rozkodowuja
za darmo. ten co kupi juz nie musi miec i zabuli.



Jasne, coś mi się zdaje, że tak bardzo się różnisz od tego, kto Ci ten
telefon ukradł.
FN
21 Wrz 2001, 12:57

| Bo jest fajnie? W samym klubie jest OK, "elementu" nie stwierdzilem, za to przed klubem...
neqś ale kolega twierdził, że zostawił komórke w samochodzie,
bo w szatni strasznie kradną:



Mniemam, ze nawet gdyby tej komorki nie bylo w samochodzie, kolega i tak by zamki w aucie
stracil. A o szatni moge powiedziec tylko, ze... mnie nic nie ukradli, a bylem pare razy.

btw gdzie to jest?



Powazkowska 44 ;).

Ever



--

Key fingerprint = 93 CF E1 B1 52 60 4A EA  9D B2 71 C3 F4 74 11 12

Pawel Szymanski
21 Wrz 2001, 16:48


[ciach]
| a po co mi wiedza kto kupil moj telefon?
| zlodziej kupil od zlodzieja.
| poczekanie z blokada daje to, ze ci co kradna telefony
| maja dostep do ludzi ktorzy im je rozkodowuja
| za darmo. ten co kupi juz nie musi miec i zabuli.

Jasne, coś mi się zdaje, że tak bardzo się różnisz od tego, kto Ci ten
telefon ukradł.




Ever

Jacek Grodzki
21 Wrz 2001, 18:33


| Rozumiem, że wiesz kto kupi Twój telefon? Co Ci daje to, że poczekasz z
| zablokowaniem aparatu do czasu aż zostanie sprzedany?
a po co mi wiedza kto kupil moj telefon?
zlodziej kupil od zlodzieja.
poczekanie z blokada daje to, ze ci co kradna telefony
maja dostep do ludzi ktorzy im je rozkodowuja
za darmo. ten co kupi juz nie musi miec i zabuli.



Jasne, coś mi się zdaje, że tak bardzo się nie różnisz od tego, kto Ci
ten
telefon ukradł.
Pawel Szymanski
22 Wrz 2001, 02:28


| a po co mi wiedza kto kupil moj telefon?
| zlodziej kupil od zlodzieja.
| poczekanie z blokada daje to, ze ci co kradna telefony
| maja dostep do ludzi ktorzy im je rozkodowuja
| za darmo. ten co kupi juz nie musi miec i zabuli.

Jasne, coś mi się zdaje, że tak bardzo się nie różnisz od tego, kto Ci
ten
telefon ukradł.



No właśnie tak mi się coś wydawało, że ci jedno słowo zjadło
w poprzednim poście:
A teraz czy moge Cię prosić o uzasadnienie
tego jakże śmiałego twierdzenia?
Czy może nie potrafisz bo Ty tylko tak sobie
Lubisz bezmyślnie walić w klawiaturę?
A może sam kupujesz kradzione rzeczy i obraziło Cię
moje stwierdzenie, że ci co kupują od złodzieja
sami są złodziejami?
Bo w swoim poście nie widze *niczego* co dawało

Tak więc czekam na wyjaśnienie.

Ever

Jacek Grodzki
23 Wrz 2001, 08:43

Tak więc czekam na wyjaśnienie.



No więc wyjaśniam łopatologicznie, żeby dotarło:
Ty wiesz kto jest złodziejem. Przeczytałeś gazetę i jesteś mądry.
Pawel Szymanski
23 Wrz 2001, 16:46


| Tak więc czekam na wyjaśnienie.

No więc wyjaśniam łopatologicznie, żeby dotarło:
Ty wiesz kto jest złodziejem. Przeczytałeś gazetę i jesteś mądry.



albo ty piszesz jakos dziwnie albo ja mam problemy ze zrozumieniem.
w odpowiedzi na mojego posta o tym, ze ci co kupuja swiadomie

ze ja sie od zlodziei nie roznie (cholera wie dlaczego).
poprosilem cie o wyjasnienie twojej smialej tezy,

ktos tu ma powazne klopoty i wydaje mi sie, ze tym
kims nie jestem ja.

nie wyjasnia, tego tekstu o zlodziejstwie.
dodatkowo dodajesz jeszcze niewiadomo
po co jakies zdanie o gazecie ktora czytalem (jaka to gazeta?:czytalem
ich w swoim zyciu wiele) i...?
nie - nie oczekuje juz od Ciebie zadnych wyjasnien:
mnie juz 'przekonales' do swojej osoby.

Zegnam.

Ever

Jacek Grodzki
24 Wrz 2001, 09:50

w odpowiedzi na mojego posta o tym, ze ci co kupuja swiadomie



Skąd wiesz, że kupują świadomie? Ok, po prostu wiesz i już.

eot.

Pawel Szymanski
24 Wrz 2001, 17:45


| w odpowiedzi na mojego posta o tym, ze ci co kupuja swiadomie

Skąd wiesz, że kupują świadomie? Ok, po prostu wiesz i już.



jedz na wolumen to sie przekonasz skad wiem.

a jak ktos jest taki glu^H^H^Hnaiwny i wierzy, ze kupujac
za 200zl telefon bez ladowarki, wart ~1000 zl (od kolesia w dresie z
twarza wyrokowca) nie kupuje kradzionego
 to bedzie mial nauczke jak mu telefon zablokuja i moze
nastepnym razem pomysli zamiast dac zlodziejowi zarobic.

eot.



argumentow zabraklo? czy w koncu zrozumiales swoj
blad ale odwagi zabraklo zeby sie przyznac?

Ever

marek 'moa' piotrowski
27 Wrz 2001, 07:19
toc,

 Dlaczego dopiero jak ktoś go kupi? W ten sposób ukarzesz niewinnego
 człowieka, który prawdopodobnie kupił telefon nie wiedząc, że jest
 kradziony. Gdybyś zablokowaą od razu, uniemożliwiłbyś sprzedanie
 telefonu złodziejowi i to by miało jakiś sens.

aha, niewinnego. pójdzie taki niewinny na wolumen czy stadion i kupi
"nie wiedząc" telefon bez pudełka/papierów/ładowarki za ćwierć ceny
sklepowej. biedactwo...

greetz,
        moa

--- GeeMail'98+ v0.931 (Y2K Compliant)

Jacek Grodzki
27 Wrz 2001, 12:20

jedz na wolumen to sie przekonasz skad wiem.

a jak ktos jest taki glu^H^H^Hnaiwny i wierzy, ze kupujac
za 200zl telefon bez ladowarki, wart ~1000 zl (od kolesia w dresie z
twarza wyrokowca) nie kupuje kradzionego
 to bedzie mial nauczke jak mu telefon zablokuja i moze
nastepnym razem pomysli zamiast dac zlodziejowi zarobic.



Rozumiem, że wiesz kto i gdzie kupi twój telefon? Jesteś jasnowidzem z
zawodu?
Jacek Grodzki
27 Wrz 2001, 15:50

aha, niewinnego. pójdzie taki niewinny na wolumen czy stadion i kupi
"nie wiedząc" telefon bez pudełka/papierów/ładowarki za ćwierć ceny
sklepowej. biedactwo...



Następny jasnowidz na grupie.
marek 'moa' piotrowski
28 Wrz 2001, 13:40
toc,

 | aha, niewinnego. pójdzie taki niewinny na wolumen czy stadion i kupi
 | "nie wiedząc" telefon bez pudełka/papierów/ładowarki za ćwierć ceny
 | sklepowej. biedactwo...
 
 Następny jasnowidz na grupie.

ok, to co? pójdzie do sklepu, kupi telefon, dostanie rachunek, gwarancję
i inne duperele, wróci do do mu a tu okazuje się że kradziony?

greetz,
        moa

--- GeeMail'98+ v0.931 (Y2K Compliant)

Krzysiek Kiełczewski
29 Wrz 2001, 09:09

| aha, niewinnego. pójdzie taki niewinny na wolumen czy stadion i kupi
| "nie wiedząc" telefon bez pudełka/papierów/ładowarki za ćwierć ceny
| sklepowej. biedactwo...

Następny jasnowidz na grupie.



Możesz rozwinąć?

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski

Andrzej Lewandowski
29 Wrz 2001, 09:40

toc,

| Dlaczego dopiero jak ktoś go kupi? W ten sposób ukarzesz niewinnego
| człowieka, który prawdopodobnie kupił telefon nie wiedząc, że jest
| kradziony. Gdybyś zablokowaą od razu, uniemożliwiłbyś sprzedanie
| telefonu złodziejowi i to by miało jakiś sens.

aha, niewinnego. pójdzie taki niewinny na wolumen czy stadion i kupi
"nie wiedząc" telefon bez pudełka/papierów/ładowarki za ćwierć ceny
sklepowej. biedactwo...



Kiedys w polskich kodekswach byla kategoria "paserstwo" i rozne z nie zwiazane paragrafy
na mocy ktorch pzrestepstwem jest tak sprzedawanie kardzionego towaru jak i jego
kupowanie. Sprzedawca i nabywca zgodnie odpowiadaja przed prawem, i nic nie pomoze "ze sie
nie wiedzialo". Wiedzialo sie, jak towar byl kupowany w bramie za cwierc ceny.

Czyzby to prawo nie obowiazywalo w lepszej Polsce?...

A.L.

P.S. Jak jest mozliwe w Polsce uzycie kradzionego telefonu?... W Ameryce (przepraszam za
pisanie jak jest w Ameryce) telefon sie zglasza ze ukradziny/zgubiony, numer idzie do
odpowiedniej bazy danych i nie ma metody zeby ten telefon uzyc ponownie bez zgody
wlasciciela...

Scream
29 Wrz 2001, 10:21

P.S. Jak jest mozliwe w Polsce uzycie kradzionego telefonu?... W Ameryce
(przepraszam za
pisanie jak jest w Ameryce) telefon sie zglasza ze ukradziny/zgubiony,
numer idzie do
odpowiedniej bazy danych i nie ma metody zeby ten telefon uzyc ponownie bez
zgody
wlasciciela...



taaaak? A niby w jaki sposób to działa? Blokują jakoś? Heh, software można
zmienić, IMEI można zmienić... nie ma sposobu kolego!

Paweł Paroń
29 Wrz 2001, 11:47


Kiedys w polskich kodekswach byla kategoria "paserstwo" i rozne z nie
zwiazane paragrafy na mocy ktorch pzrestepstwem jest tak sprzedawanie
kardzionego towaru jak i jego kupowanie. Sprzedawca i nabywca zgodnie
odpowiadaja przed prawem, i nic nie pomoze "ze sie nie wiedzialo".
Wiedzialo sie, jak towar byl kupowany w bramie za cwierc ceny.

Czyzby to prawo nie obowiazywalo w lepszej Polsce?...



Formalnie obowiązuje, ale nie jest stosowane, z uwagi na powszechne
przyzwolenie na kradzież, paserstwo, rozbój i wszelkie inne tego rodzaju
działania. Powiem więcej, w dobrym tonie jest tutaj pochwalić się, jak to
się tanio "wyhaczyło" telefon (bez zasilacza) czy radio samochodowe (bez
panela, panel do nabycia na Wolumenie), również w dobrym tonie jest
pochwalić się jak to się zrobiło kogoś w jajo na skrzyżowaniu po drodze do
pracy, śmigając 120km/h na czerwonym, jak się podrzuciło śmieci do pojemnika
"frajera" z sąsiedztwa, albo jak się sprytnie zaparkowało samochód na parę
godzin na parkingu Galerii Mokotów. Kto to wszystko potrafi, ten jest
"gieroj" i w Warszawie czuje się jak ryba w wodzie, a kto tego nie robi,
jest "durak". Tak już ma ten gatunek człowieka.

Paweł

Andrzej Lewandowski
30 Wrz 2001, 01:04

| P.S. Jak jest mozliwe w Polsce uzycie kradzionego telefonu?... W Ameryce
(przepraszam za
| pisanie jak jest w Ameryce) telefon sie zglasza ze ukradziny/zgubiony,
numer idzie do
| odpowiedniej bazy danych i nie ma metody zeby ten telefon uzyc ponownie bez
zgody
| wlasciciela...

taaaak? A niby w jaki sposób to działa? Blokują jakoś? Heh, software można
zmienić, IMEI można zmienić... nie ma sposobu kolego!



Br\ardzo prosto. Jak sie ma telefon, to zeby dzialal musi byc "zaktywowany". Idzie sie
wiec do firmy ktora to robi, a firma sprawdza numer i patrzy czy telefon nie byl
ukradziony. Nie wiem jak telefony w Polsce, ale tutejsze telefony maja numer zakodowany na
stale w ROMie i nie mozna go zmienic bez wymiany owego, co biorac pod uwage koszt takiej
operacji i cene telefonu czyniloby zabieg nieoplacalnym.

A.L.

Paweł Paroń
30 Wrz 2001, 03:10


Nie wiem jak telefony w Polsce, ale tutejsze telefony maja numer zakodowany
na stale w ROMie i nie mozna go zmienic bez wymiany owego, co biorac pod
uwage koszt takiej operacji i cene telefonu czyniloby zabieg nieoplacalnym.



Nie wydaje mi się, żeby producent telefonów robił specjalnie wersję
"amerykańską" o zupełnie innej konstrukcji.

Inna sprawa, że polscy operatorzy nie będą się specjalnie starać, żeby
utrudnić życie złodziejom. Przecież jak ktoś kupi kradziony telefon, to po
to, żeby z niego dzwonić, czyli będzie nabijał kasę operatorowi. A ten,
któremu telefon ukradziono, pewnie kupi sobie nowy i dalej będzie dzwonił,
czyli również nabijał kasę operatorowi.

A przykładem dobrej komitywy między operatorami i bandytami jest to, jak
trudno wydobyć od takiego operatora dane o właścicielu danego numeru, gdy
jest na to nakaz prokuratora. W przypadku pewnej dobrze mi znanej sprawy
ciągnęło się to kilka tygodni, chociaż nie powinno trwać dłużej niż 10
minut. Dres jest tutaj bardzo szanowanym klientem, przecież dzwoni dużo i
często zmienia telefony.

Paweł

Andrzej Lewandowski
30 Wrz 2001, 09:44



| Nie wiem jak telefony w Polsce, ale tutejsze telefony maja numer zakodowany
| na stale w ROMie i nie mozna go zmienic bez wymiany owego, co biorac pod
| uwage koszt takiej operacji i cene telefonu czyniloby zabieg nieoplacalnym.

Nie wydaje mi się, żeby producent telefonów robił specjalnie wersję
"amerykańską" o zupełnie innej konstrukcji.



Mnie sie ni tyle niw wydaje, co wiem dokladnie. "Amerykanska" wersja jest zupelnie inna,
na inne czastotliwosci, inny system i inna organizacje serwisu.

A.L.

Paweł Paroń
30 Wrz 2001, 11:54



| Nie wydaje mi się, żeby producent telefonów robił specjalnie wersję
| "amerykańską" o zupełnie innej konstrukcji.

Mnie sie ni tyle niw wydaje, co wiem dokladnie. "Amerykanska" wersja jest
zupelnie inna, na inne czastotliwosci, inny system i inna organizacje
serwisu.



Jeśli chodzi o GSM, to telefony są dokładnie te same, tylko na inny zakres
częstotliwości. Czyli identyfikuje się je w sieci po numerze IMEI, który z
reguły można zmienić. Nie wiem jak w innych systemach.

A wracając do tematu (czyli do złodziejstwa), to takie telefony są
wynalazkiem dla cywilizowanego świata, nikt nie będzie wprowadzał tysiąca
zabezpieczeń przed kradzieżą, bo to ma być tanie w masowej produkcji, proste
w użyciu i wiadomo, że w normalnym kraju nie będzie działał "punkt
usługowy", zajmujący się przeprogramowywaniem kradzionych aparatów na skalę
przemysłową.

Paweł

Jacek Grodzki
1 Paź 2001, 04:58

Jeśli chodzi o GSM, to telefony są dokładnie te same, tylko na inny zakres
częstotliwości. Czyli identyfikuje się je w sieci po numerze IMEI, który z
reguły można zmienić. Nie wiem jak w innych systemach.



Tylko, że w Stanach GSM jest mało popularny. Tam się stosuje CDMA i inne
systemy nieznane w Europie. GSM jest obecny w kilku miastach i liczba
jego użytkowników w porównaniu z innymi systemami jest niewielka.
Jacek Grodzki
3 Paź 2001, 12:02


 Następny jasnowidz na grupie.
ok, to co? pójdzie do sklepu, kupi telefon, dostanie rachunek, gwarancję
i inne duperele, wróci do do mu a tu okazuje się że kradziony?



A gdzie widziałeś tego gościa z rachunkiem - w szklanej kuli?
Pawel Szymanski
3 Paź 2001, 12:18


|  Następny jasnowidz na grupie.
| ok, to co? pójdzie do sklepu, kupi telefon, dostanie rachunek, gwarancję
| i inne duperele, wróci do do mu a tu okazuje się że kradziony?

A gdzie widziałeś tego gościa z rachunkiem - w szklanej kuli?



słuchaj, a może zamiast powtarzania w kółko tekstów o szklanej kuli
i jasnowidztwie przytoczył byś jakiekolwiek racjonalne argumenty
na rzecz swoich poglądów?

Ever

P.S. oczywiście nie wątpie, że je masz:

Jacek Grodzki
4 Paź 2001, 12:01

słuchaj, a może zamiast powtarzania w kółko tekstów o szklanej kuli
i jasnowidztwie przytoczył byś jakiekolwiek racjonalne argumenty
na rzecz swoich poglądów?



Może nareszcie powiesz skąd zaiste wiesz kto i gdzie kupi skradziony
telefon?
Pawel Szymanski
4 Paź 2001, 12:11


| słuchaj, a może zamiast powtarzania w kółko tekstów o szklanej kuli
| i jasnowidztwie przytoczył byś jakiekolwiek racjonalne argumenty
| na rzecz swoich poglądów?

Może nareszcie powiesz skąd zaiste wiesz kto i gdzie kupi skradziony
telefon?



aha. czyi oprocz snucia opowiesci o szklanych kulach i jasnowidzach,
umiesz tez odbijac pileczke.
pieknie. tylko jak by ci tu powiedziec... :
nie na tym dyskusja polega.
tak podle pozbawiles mnie moich zludzen co do Twojej
osoby:

Ever

Jacek Grodzki
4 Paź 2001, 14:00


| Może nareszcie powiesz skąd zaiste wiesz kto i gdzie kupi skradziony
| telefon?
aha. czyi oprocz snucia opowiesci o szklanych kulach i jasnowidzach,
umiesz tez odbijac pileczke.
pieknie. tylko jak by ci tu powiedziec... :
nie na tym dyskusja polega.
tak podle pozbawiles mnie moich zludzen co do Twojej
osoby:



Czy możesz mi wyjaśnić skąd wiesz kto i gdzie kupi skradziony telefon?
Pytam z ciekawości.
Krzysiek Kiełczewski
5 Paź 2001, 08:15

Czy możesz mi wyjaśnić skąd wiesz kto i gdzie kupi skradziony telefon?
Pytam z ciekawości.



Przecież to oczywiste: paser od złodzieja.

Krzysiek Kiełczewski

Pawel Szymanski
6 Paź 2001, 07:22


[ciach]

Czy możesz mi wyjaśnić skąd wiesz kto i gdzie kupi skradziony telefon?
Pytam z ciekawości.



mam ci podac imie i nazwisko?:
nie wiem kto. wiem, ze na wolumenie handluje
sie kradzionymi telefonami i 'normalni' ludzie je
kupuja. chcesz sie przekonac? jedz na wolumen.
Ci ludzie w wiekszosci wiedza, ze telefon pochodzi
z kradziezy (skad? brak papierow, czesto
brak ladowarki i porozumiewawczy usmiech podczas transakcji).
a pytanie skad wiem? z obserwacji.

Ever

P.S. moze teraz Ty przedstawisz jakies argumenty przemawiajace
za Twoim zdaniem (jakie ono bylo?, ze jestem nie lepszy od zlodziei:)

Jacek Grodzki
8 Paź 2001, 19:21

nie wiem kto. wiem, ze na wolumenie handluje
sie kradzionymi telefonami i 'normalni' ludzie je
kupuja. chcesz sie przekonac? jedz na wolumen.
Ci ludzie w wiekszosci wiedza, ze telefon pochodzi
z kradziezy (skad? brak papierow, czesto
brak ladowarki i porozumiewawczy usmiech podczas transakcji).
a pytanie skad wiem? z obserwacji.



Tzn, widziałeś tam swój telefon?
Jacek Grodzki
8 Paź 2001, 19:21


| Czy możesz mi wyjaśnić skąd wiesz kto i gdzie kupi skradziony telefon?
| Pytam z ciekawości.

Przecież to oczywiste



Ok, już rozumiem.
Sory, że zawracałem gitarę.

Pawel Szymanski
9 Paź 2001, 01:48


| nie wiem kto. wiem, ze na wolumenie handluje
| sie kradzionymi telefonami i 'normalni' ludzie je
| kupuja. chcesz sie przekonac? jedz na wolumen.
| Ci ludzie w wiekszosci wiedza, ze telefon pochodzi
| z kradziezy (skad? brak papierow, czesto
| brak ladowarki i porozumiewawczy usmiech podczas transakcji).
| a pytanie skad wiem? z obserwacji.

Tzn, widziałeś tam swój telefon?



mozesz odpowiedziec w koncu na pytanie?
czy dalej bedziesz odwracac kota ogonem?

Ever

Krzysiek Kiełczewski
10 Paź 2001, 18:45



| Czy możesz mi wyjaśnić skąd wiesz kto i gdzie kupi skradziony telefon?
| Pytam z ciekawości.

| Przecież to oczywiste



Nie oszukuj, tu było:

<cite
Przecież to oczywiste: paser od złodzieja.
</cite

Ok, już rozumiem.
Sory, że zawracałem gitarę.



A uważasz inaczej?

Krzysiek Kiełczewski

Jacek Grodzki
11 Paź 2001, 16:41

mozesz odpowiedziec w koncu na pytanie?
czy dalej bedziesz odwracac kota ogonem?



Widziałeś swój telefon na wolumenie, czy się tylko domyślasz?
Pawel Szymanski
13 Paź 2001, 13:06


| mozesz odpowiedziec w koncu na pytanie?
| czy dalej bedziesz odwracac kota ogonem?

Widziałeś swój telefon na wolumenie, czy się tylko domyślasz?



nie potrafisz odpowiedziec na proste pytanie. jakdla mnie
dalsza 'dyskusja' z toba jest bezcelowa.

Ever

OGOLNOPOLSKA AKCJA PRZECIWKO KRRiTV (OPODATKOWANIE TELEFONOW KOMORKOWYCH I INTERNETU)-PRZEKAZ DALEJ!
Gdzie w w-wie kupic telefon na dowod?
Numery telefonow Praga,Goclaw...
Kawiarnia "Zakatek" na Chmielnej - telefon? :)
IMAX - rezerwacja telefoniczna czy kpina?
ktos zgubil telefon?
telefon Electro World
  • obszywanie foteli samochodowych skora
  • tapety z filmu madagaskar
  • wywala mnei z forum
  • soczysta
  • dlaczego bankomat najpierw daje karte
  • page 14000
  • kara smierci
  • co trzeba miec zby zarejestrowaE6 przyczepke
  • nowinki multimedialne do nauki jezyka obcego
  • Zestaw wiadomości z grup dyskusyjnych @@ Start